Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masy plastyczne itp.. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Masy plastyczne itp.. Pokaż wszystkie posty

środa, 10 stycznia 2018

Masa piaskowa


Przerobiliśmy już wiele różnych mas do lepienia. I tak, była już: domowa ciastolina,  masa solnazimna porcelana, ciepły śniegmodelin z sody oczyszczonej, ale jeszcze nigdy nie było masy piaskowej! Świetny przepis, super zabawa i rewelacyjny blog z którego pochodzi mojedziecikreatywnie.pl. Nie pozostaje nic innego jak wypróbować. 

Z masy piaskowej możemy tworzyć przeróżne dekoracje: ozdobne serca, gwiazdki, pisanki na święta, odciski dłoni, miski, wszystko to, co sobie wymyślimy. Cudowności te będą świetnym prezentem na dzień mamy, babci , urodziny, dla kogoś bliskiego.

Do wykonania masy potrzebujemy jedynie piasek i klej wikol. Piasek kupiłam w sklepie zoologicznym. Do miski wlewamy 2 łyżki kleju i stopniowo dodajemy piasek tak, aby powstała gęsta masa piaskowa.

Masa schnie 24h, cieńsze elementy szybciej. Jeżeli chcecie zrobić komuś prezent musicie uwzględnić czas schnięcia i zabrać się do tworzenia z wyprzedzeniem.


 


Gotowe ozdoby są twarde, nie kruszą się. Jednak nie moczmy ich wodą, ponieważ pod jej wpływem ulegną zniszczeniu. Gotowe prace kładziemy na coś twardego, przykrytego folią spożywczą, ponieważ po wyschnięciu łatwiej będzie pracę ściągnąć.
Pozdrawiam :)

wtorek, 11 października 2016

Glucior, czyli masa typu slime

Przeglądając strony amerykańskie, często natrafiałam na zabawy glutem. Co to takiego? Masa rozciągająco-lejąco-klejąca. Zabawa wyglądała na przednią, więc postanowiłam taką masę zrobić. Tym bardziej, że siedzimy w domu chorzy i jak to przy chorobie nuda straszna ;)
 Co będziemy potrzebować? Przepisów na gluta jest mnóstwo, wybrałam taki :

W jednej misce mieszamy, bardzo dokładnie:
  • 1 szklanka bardzo cieplej wody (robiąc drugiego użyłam wody z kranu ciepłej, ale glucior nie wyszedł, bo za bardzo się skluszczył i zostało dużo wody),
  • 1 łyżka boraksu ( kupiłam na allegro, bo nie mogłam nigdzie znaleźć w sklepie stacjonarnym),
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej,
  • barwnik spożywczy (jeżeli nie mamy to woda zabarwiona bibułą),
  • brokat (niekoniecznie).
Wodę mieszamy z łyżką boraksu, dokładnie mieszamy. Dodajemy mąkę ziemniaczaną, dokładnie mieszamy. Dodajemy pozostałe składniki i zaś porządnie mieszamy.

W drugiej misce mieszamy:
  • 1 szklankę wody
  • 2 kleje przeźroczyste 50 ml (kupiłam najtańszy jaki był w sklepie).

Mieszamy porządnie klej z wodą, przelewamy do miski z boraksem. Mieszamy, ugniatamy, wyrabiamy naszego gluciora. Może się wydawać, że nie wyszło, bo się klei, zostawiamy na 15 min 
i gotowe. Masa jest rozciągliwa i raczej nie przykleja się do powierzchni, pomimo, że wygląda na lepką. 
Zabawa tylko pod nadzorem osoby dorosłej, ponieważ BORAX NIE JEST JADALNY! Poza tym glut nie nadaje się do zabawy wielogodzinnej, ze względu na to,że jest to rodzaj soli mogącej podczas długiego kontaktu ze skórą wywołać podrażnienia.













Co daje taka zabawa? Jest to świetna zabawa sensoryczna, mająca na celu stymulowanie zmysłu dotyku. Tak, jak w przypadku innych mas plastycznych ciastoliny lub plasteliny, wspiera koordynację ręka-oko, poprzez liczne ćwiczenia z lepienia, wałkowania, wykrajania itp. oraz rozwój motoryki. Pomaga w skupieniu oraz koncentracji. Glut jako eksperyment pobudza ciekawość dzieci, które chcą się dowiedzieć jak to jest zrobione i dlaczego tak się ciągnie. Pobudza wyobraźnię, kreatywność, dzieci same wymyślą co z takiej masy zrobić :)
Zabawa jest przednia, ciężko odciągnąć dzieci od gluta ;)

poniedziałek, 25 stycznia 2016

Modelina z sody oczyszczonej

Bardzo lubię wszelkiego rodzaju masy plastyczne. W poszukiwaniu nowości, natknęłam się na fajny przepis. Nie byłam go pewna i raczej spisywałam na straty, bo jak soda oczyszczona i woda. Nie byłabym sobą gdybym nie spróbowała. Chętnie robię dzieciom masy, bo muszą dotknąć innej faktury. Dla Filipa ciastolina jest nie do przejścia, brzydzi się okropnie. Do niedawna Maja też była dzieckiem czyste rączki. Ciężko było lepić z plasteliny, o klejeniu już nie wspomnę. I właśnie po to są te zabawy, aby móc dotknąć i się nie brzydzić, przełamać, widząc, że z tego można coś fajnego zrobić. Przepis jest bardzo prosty, a składniki znajdziemy w każdej kuchni.

Do zrobienia modeliny będziemy potrzebować:
  • 2 szklanki sody oczyszczonej,
  • 2 szklanki skrobi kukurydzianej (wydaje mi się, że dobra też będzie ziemniaczana),
  • 1 1/2 szklanki zimnej wody,
  • barwniki spożywcze.

Do garnka wsypujemy suche składniki, mieszamy. Dodajemy zimną wodę i bardzo szybko mieszamy. Na wolnym ogniu, ciągle mieszamy. Nie mogłam się doczekać, kiedy zacznie się coś dziać, więc troszkę podkręciłam ogień, ale trzeba uważać i cały czas mieszać, bo szybko się przypala.


Gdy zaczną pojawiać się bąbelki, masa zacznie pomalutku gęstnieć.


Cały czas mieszamy, aż do momentu kiedy masa zgęstnieje i zbije się w jedno. Ma przypominać pure. 

Gorące ciasto przekładamy do miski. Z mojego doświadczenia wiem, że najlepiej jest owinąć wilgotną ściereczką i zostawić do wystygnięcia. Ścierka będzie chronić ciasto przed wysuszeniem. Gdy wystygnie, ugniatamy chwilę ciasto, aby zrobiło się jednolite, gładziutkie. Modelina sama schnie na powietrzu, około 2 dni, może i dłużej, w zależności jakiej wielkości jest przedmiot i jaki gruby. Można również suszyć w piekarniku, podobnie jak masę solną.
 Taki oto bałagan twórczy się zrobił :)

Nasze całuśne prace ;)

Pozdrawiam, twórczego lepienia :)

środa, 18 listopada 2015

Ciepły śnieg

Witamy i o zdrówko pytamy :) Za oknem szaro, buro i ponuro. Co tu robić w taką pogodę jak dziś? Filip śpiący, choć w dzień pospał sporo, Maja nuda. A może zabawa ciepłym śniegiem? Przedstawiam Wam przepis na domowy ciepły śnieg:
* 3 szklanki sody oczyszczonej,
* pianka do golenia,
* brokat sypki.
Do miski wsypaliśmy sodę, dodaliśmy na oko pianki tak, aby masa była jednolita i dała się formować w kulkę. I zabawa gotowa. Można robić śniegowe babki, bałwana, co kto sobie wymyśli :)


Spanie przeszło, nuda rozwina. Dzieci zadowolenie, a jak one to i ja :)
Kiedy śnieg się znudził, do naszej masy dodaliśmy ocet... I pojawiła się piana i zaś fajna zabawa, a raczej ciapu ciapu ;)



Pozdrawiam :)

poniedziałek, 28 września 2015

Zimna porcelana

Witam Was serdecznie, dziś u nas zimna porcelana. Porcelana jest świetnym zamiennikiem modeliny, prosta 
w wykonaniu, tańsza, trwalsza i bardziej plastyczna niż masa solna. Przede wszystkim można ją zrobić 
w domu :) 

Przepis:
  • 2 łyżki skrobi kukurydzianej lub skrobi ziemniaczanej,
  • 1 łyżeczka oliwki dla niemowląt,
  • odrobina sody oczyszczonej,
  • 2 łyżki kleju wikol,
  • miska szklana,
  • łyżeczka.
Do szklanej miski wsypujemy skrobię, wlewamy oliwkę, dodajemy szczyptę sody oczyszczonej i na koniec klej wikol. Wszystko razem mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Można mieszać łyżką, w gumowych czy lateksowych rękawiczkach, albo posmarować ręce kremem, aby masa się nie kleiła. Masa jest gotowa, gdy nie ma żadnych grudek, nie klei się strasznie do rąk, czy odchodzi od ścian miski. Sami zorientujecie się kiedy jest dobra. Jeżeli porcelana jest za wodnista trzeba dodać mąki, natomiast gdy za sucha trzeba dodać kleju.

Używając plastikowych narzędzi jest o tyle wygodnie, że nie trzeba niczego myć. Mając szklane należy pamiętać, aby po wyrobieniu porcelany miskę zalać wodą, w przeciwnym razie po wyschnięciu resztek będzie bardzo ciężko umyć.

Zimna porcelana jest masą plastyczną, która bardzo szybko wysycha. Zabierając się za lepienie należy wziąć tyle porcelany ile nam potrzeba, a resztę schować do woreczka i szczelnie zamknąć. Schnie sama na powietrzu, czyli nie wymaga wypiekania (np. w piekarniku).

Tym razem zrobiliśmy zwykłą zimną porcelanę, ale równie dobrze można ją zabarwić barwnikami spożywczymi, buraczkami czerwonymi w proszku, curry czy innymi przyprawami.

Oto nasze serduszka, a w nich odciśnięte paluszki dzieci :)


Pozdrawiamy :)

środa, 23 września 2015

Dla odważnych mam, pianka :)

Dla odważnych mam, super zabawa sensoryczna dla dzieci. Radości co nie miara, wiercidupki siedzą 
i się bawią, a mama nie wierząc nie wie co mam ze sobą zrobić ;) Więc patrzy i cieszy się razem z dziećmi, jak super się bawią. Do zabawy potrzebne:
  • pianka do golenia (można kupić najtańszą jaka jest, ale można też damską, ładniej pachnie),
  • farbki lub barwniki spożywcze do zabarwienia (niekoniecznie),
  • łyżki, garnki, talerze co kto chce,
  • kartki.
Piankę wyciskamy, jeżeli chcemy zabarwiamy i zabawa gotowa :)







A tak dzieciaki wyglądały po godzinie :D

Można rozłożyć folię malarską, będzie mniej sprzątania. Nie miałam więc było bez :) Pocieszenie takie, że bardzo szybko się sprząta :)


piątek, 18 września 2015

Masa solna

Każdy pewnie ją zna, kiedyś coś z niej lepił... Masa solna, z której można zrobić choć co: aniołki, koraliki, ozdoby. Dziś u nas były odciski nóżek i rączek :)

Przepis na masę solną:
- 2 szklanki mąki,
- 2 szklanki soli,
- niecałe 2 szklanki ciepłej wody.

Sól z mąką mieszamy, dodajemy wodę i wyrabiamy ciasto. Gdy masa jest jednolita - gotowe. Można wsadzić do worka, szczelnie zamknąć i odstawić na godzinkę żeby składniki się dobrze połączyły.
Lepimy, robimy na co mamy ochotę. Potem do piekarnika na 60 stopni, ważne żeby uchylić piekarnik. Po godzinie można tęperaturę podkręcić do 100 stopni. Minus jest taki, że masa długo schnie w piekrniku.
Oto nasze cudeńka ;)


niedziela, 30 sierpnia 2015

Piasek kinetyczny

Przepis bardzo prosty na domowy piasek:
- 8 szklanek mąki,
- 1 szklanka oleju lub oliwki dziecięcej,
- barwniki spożywcze.
Składniki wymieszać i gotowe. Bardzo fajna zabawa na brzydką pogodę, kiedy nie możemy wyjść z domu. Piaskownica w domu :) Tylko mama ma potem sprzątania, ale dzieci dwa razy tyle zabawy ;)





piątek, 28 sierpnia 2015

Domowa ciastolina

Dziękuję Wszystkim za odwiedziny. Jest Was tyle, że przeszło to moje najśmielsze oczekiwania :) Zostawiajcie po sobie ślad, będzie mi bardzo miło :)
Dziś mam dla Was super przepis na domową Ciastolinę :) Przepis prosty, szybki, a zabawy co nie miara :) 
Składniki:
- 2 szklanki mąki,
- 1 szklanka soli,
- 2 szklanki wody,
- 2 łyżki oleju,
- 1 łyżeczka kwasu cytrynowego.
Wszystkie składniki mieszamy. Powinniście otrzymać ciasto podobne do naleśnikowego. Kiedy ciasto będzie dobrze wymieszane, wlewamy je do garnka i podgrzewamy na małym ogniu, cały czas mieszając. Trzeba uważać, aby nie przywarło do dna. Gdy masa będzie odchodzić od ścian garnka i formować się w zbite grudki to znak, że ciastolina gotowa. Można podzielić na części i zabawić barwnikami spożywczymi. 
Bardzo ważne: należy dokładnie odmieżyć składniki i dokładnie wymieszać w przeciwnym razie ciastolina nie wyjdzie. 
Miłej zabawy :)