poniedziałek, 12 października 2015

Deszcz w słoiku - eksperyment

Maja bardzo lubi robić eksperymenty, co chwile się pyta jaki dziś robimy. Dziś będziemy mieli kolorowy deszcz w szklance :)
Potrzebne:
  • szklanka lub słoik,
  • pianka do golenia,
  • barwniki, lub farbki,
  • strzykawka, 
  • woda.
Eksperyment bardzo prosty w wykonaniu. Szklankę napełniamy wodą do 3/4 wysokości, na pozostałą część wyciskamy piankę do golenia, a za pomocą strzykawki zakrapiamy kolorową wodą naszą piankową chmurkę. 



Już po chwili widać bardzo ciekawy efekt :)



Można użyć jednego koloru, my zdecydowałyśmy się użyć kilku, aby był kolorowo :)





Ale jak powstaje deszcz? Woda, która jest w rzekach, jeziorach, roślinach, zwierzętach i ludziach pod wpływem ciepła paruje. Jako para wodna unosi się wysoko tworząc chmury. Dopóki chmury są wystarczająco nisko - deszcz nie pada, jeśli natomiast wzniosą się jeszcze wyżej, gdzie panuje niska temperatura - para wodna ochłodzi się i spadnie jako woda. I taka to oto historia ;)

niedziela, 11 października 2015

Barwimy liście - eksperyment

Bardzo fajny eksperyment, tylko czasochłonny, bo na wyniki trzeba poczekać dobrych parę godzin. Dlatego proponuję zrobić go wieczorem, żeby dziecko rano mogło zobaczyć efekt, a nie musiało niecierpliwie czekać. 
Potrzebne:
  • liście ( my użyliśmy liści sałaty pekińskiej, bo była w domu),
  • barwniki,
  • woda,
  • szklanki lub słoiki.



Do szklanek nalewamy wodę i ją barwimy. Wkładamy liście i uzbrajamy się w cierpliwość, bo pierwsze efekty widać dopiero po kilku godzinach. Nasz eksperyment robiłyśmy wieczorem, rano gdy Maja się obudziła, biegła do kuchni sprawdzić co się stało z liśćmi.





Na 3 zdjęciu super widać jak liście piły kolorową wodę. Im dłużej zostawicie w wodzie, nabiorą więcej koloru. Najlepiej jest dół liścia naciąć. Można jeszcze zaznaczyć mazakiem ile wody było w szklance, to będzie widać ile liść wypił :) Maja uradowana, bo widać jak liście piją wodę.
Próbujcie, komentujcie :)

piątek, 9 października 2015

Łapacz promieni słonecznych

Bardzo fajna propozycja dla dzieci, lecz czasochłonna. Wiadomo nikt nie lubi czekać, niestety w tym projekcie czas jest bardzo ważny.

Potrzebne:
  • biały klej w płynie (u nas był wikol rozcieńczony wodą),
  • barwniki spożywcze lub farbki,
  • wykałaczka, 
  • talerzyki, pokrywki,
  • sznurek,
  • dziurkacz.
Klej wlewamy na talerz, tak aby dobrze przykrył dno. Nanosimy barwnika, tyle kolorów ile chcemy, choć 
z naszego doświadczenia wynika, aby tych kolorów nie było za dużo i były w miarę jasne. 




Wykałaczką robimy esy floresy i zostawiamy do wyschnięcia. To najdłuższy czas potrzebny do wykonania tego projektu, ponieważ schnie 1 -3 dni. 





Delikatnie sprawdzamy czy łapacz wysechł, jeżeli jesteśmy pewni odklejamy od talerzyka. Robimy dziurkę i wieszamy :) 


My przykleiłyśmy na oknie, bardzo ładnie się prezentuje :) 
Jak Wam się podoba ?

środa, 7 października 2015

Mała motoryka

Maja w przedszkolu, a Filipkowi nudzi się bez siostry ;) Nie ma komu podokuczać, za kim chodzić, ani z kim się bawić w najlepszym królestwie, jakim jest pokój Siostry. Jako, że mój Syn uwielbia gotować, kupiłam jego własny zestaw do gotowania :) Czasami ciężko jest się nam podzielić moim zasobem garnków, łyżek i innych rzeczy przydatnych, w trakcie gotowania. No więc bogatszy o swoje garnki, było wielkie gotowanie kasztanów. Przekładanie, układanie, wysypywanie, wsypywanie itd. Bawiąc się świetnie, dziecko ćwiczy małą motorykę, tzn. wszelkie ruchy palców i dłoni, potrzebnej do prawidłowego rozwoju samoobsługi, rysowania, pisania. Świetnym ćwiczeniem jest samodzielnie jedzenie łyżeczką czy widelcem, zatem pozwólmy naszym Szkrabom jeść samodzielnie. Pomimo tego, że będzie wyplamione, naciapane, ale to wszystko będzie procentować w późniejszym czasie. Filip uwielbia jeść sam, dużo rzeczy jest takich, że gdy mama karmi jest blee, a gdy sam je - zje wszystko.




Próbowałam gotowania z ryżem i makaronem, ale na to jeszcze za wcześnie, ponieważ Filip zjadał :) 
I jak zawsze u mnie do góry nogami, to chyba będzie mój znak rozpoznawczy hehe dopóki ktoś mnie nie uświadomi jak to zmienić ;) Po wielu próbach wychodzi jak widać. 
Pozdrawiam

wtorek, 6 października 2015

Gumowe jajko

Witam Was serdecznie, mam nadzieję, że jeszcze ktoś nas odwiedza. Długo nic u nas nie było z przyczyn niezależnych ode mnie. Bardzo Was za to przepraszam i mam nadzieję, że nie będzie powtórki :)
Dziś zapraszam na doświadczenie z jajkiem, jest proste, choć długotrwałe. Potrzebne będzie:
  • świeże jajko,
  • słoik,
  • ocet.

Do słoika wlewamy ocet, wkładamy jajko i zaczynamy obserwować. Już po chwili wiać, że na powierzchni jajka pojawiają się bąbelki. Skorupka w 90% zbudowana jest z węglanu wapnia, gdy dochodzi do interakcji z octem, skorupka zaczyna się rozpadać i uwalnia się przy tym dwutlenek węgla.





Ocet rozpuszcza skorupkę, a jajko po około 10 godzinach staje się elastyczne. Nasze jajko leżało w occie 3 dni. Po wyciągnięciu ze skorupki została tylko błona. Jajko nadal jest delikatne, zachowuje się jakby było z gumy. Rzucone z małej wysokości odbija się. Co ciekawe, gdy porównamy jajo, na którym było przeprowadzone doświadczenie z innym świeżym jajem, okaże się że jajo z doświadczenie jest większe!



Ups! Za duża wysokość :)
Pozdrawiamy :)
P.s. Przepraszam za odwrócone zdjęcia, w programie są ok, a jak dodaje to sami widzicie. Jak tylko dojdę do tego dlaczego tak się dzieje, poprawię :)

poniedziałek, 28 września 2015

Zimna porcelana

Witam Was serdecznie, dziś u nas zimna porcelana. Porcelana jest świetnym zamiennikiem modeliny, prosta 
w wykonaniu, tańsza, trwalsza i bardziej plastyczna niż masa solna. Przede wszystkim można ją zrobić 
w domu :) 

Przepis:
  • 2 łyżki skrobi kukurydzianej lub skrobi ziemniaczanej,
  • 1 łyżeczka oliwki dla niemowląt,
  • odrobina sody oczyszczonej,
  • 2 łyżki kleju wikol,
  • miska szklana,
  • łyżeczka.
Do szklanej miski wsypujemy skrobię, wlewamy oliwkę, dodajemy szczyptę sody oczyszczonej i na koniec klej wikol. Wszystko razem mieszamy do uzyskania jednolitej masy. Można mieszać łyżką, w gumowych czy lateksowych rękawiczkach, albo posmarować ręce kremem, aby masa się nie kleiła. Masa jest gotowa, gdy nie ma żadnych grudek, nie klei się strasznie do rąk, czy odchodzi od ścian miski. Sami zorientujecie się kiedy jest dobra. Jeżeli porcelana jest za wodnista trzeba dodać mąki, natomiast gdy za sucha trzeba dodać kleju.

Używając plastikowych narzędzi jest o tyle wygodnie, że nie trzeba niczego myć. Mając szklane należy pamiętać, aby po wyrobieniu porcelany miskę zalać wodą, w przeciwnym razie po wyschnięciu resztek będzie bardzo ciężko umyć.

Zimna porcelana jest masą plastyczną, która bardzo szybko wysycha. Zabierając się za lepienie należy wziąć tyle porcelany ile nam potrzeba, a resztę schować do woreczka i szczelnie zamknąć. Schnie sama na powietrzu, czyli nie wymaga wypiekania (np. w piekarniku).

Tym razem zrobiliśmy zwykłą zimną porcelanę, ale równie dobrze można ją zabarwić barwnikami spożywczymi, buraczkami czerwonymi w proszku, curry czy innymi przyprawami.

Oto nasze serduszka, a w nich odciśnięte paluszki dzieci :)


Pozdrawiamy :)

środa, 23 września 2015

Dla odważnych mam, pianka :)

Dla odważnych mam, super zabawa sensoryczna dla dzieci. Radości co nie miara, wiercidupki siedzą 
i się bawią, a mama nie wierząc nie wie co mam ze sobą zrobić ;) Więc patrzy i cieszy się razem z dziećmi, jak super się bawią. Do zabawy potrzebne:
  • pianka do golenia (można kupić najtańszą jaka jest, ale można też damską, ładniej pachnie),
  • farbki lub barwniki spożywcze do zabarwienia (niekoniecznie),
  • łyżki, garnki, talerze co kto chce,
  • kartki.
Piankę wyciskamy, jeżeli chcemy zabarwiamy i zabawa gotowa :)







A tak dzieciaki wyglądały po godzinie :D

Można rozłożyć folię malarską, będzie mniej sprzątania. Nie miałam więc było bez :) Pocieszenie takie, że bardzo szybko się sprząta :)